[46] E. Lockhart - Byliśmy łgarzami

12:00:00






Tytuł oryginału:
We Were Liars
Autor: E. Lockhart
Przekład: Janusz Maćczak
Wydanie: YA! / Grupa Wydawnicza Foksal
Premiera: 16.04.2015
Liczba stron: 247





Jesteśmy Sinclairami.
Żadne z nas nie żyje w biedzie.
Żadne z nas się nie myli.
Mieszkamy – przynajmniej w lecie – na prywatnej wyspie u wybrzeży stanu Massachusetts.
Być może to wszystko, co musicie o nas wiedzieć.
Poza tym, że niektórzy z nas są łgarzami

„Nie powinniśmy zaakceptować zła, które możemy zdusić.
Powinniśmy mu się przeciwstawić, nieprawdaż?”
[s. 200]

Siedemnastoletnia Cadence należy do bogatego i wpływowego rodu Sinclairów. Na co dzień nie robi nic szczególnego, jednak prawie całe wakacje spędza wraz z całą rodziną na ogromnej prywatnej wyspie Beechwood. Tam ma swoją grupę przyjaciół – Mirren, Johnny’ego i Gata. Nazywają siebie Łgarzami i wspólnie spędzają pełne przygód dwa miesiące wolnego. Dwa lata wcześniej dzieje się jednak coś, co poważnie nadszarpnie istnienie grupy i zaważy na światopoglądzie i zdrowiu młodziutkiej, pełnej życia Cady.

Od bardzo dawna nie czytałam równie ciężkiej i pokręconej książki. Jest pełna zagadek, niedomówień, pourywanych zdań. Już od samego początku nie oczekiwałam po niej zbyt wiele, ale w miarę czytania rozpaliła się we mnie iskierka nadziei, że może będzie lepiej. No niestety. Książka ani trochę do mnie nie przemówiła, sama nie wiem dlaczego. Mimo całkiem ciekawej akcji i wielu naprawdę fajnych fragmentów nie mogłam się odnaleźć w czytaniu, nie potrafiłam się skupić i odpowiednio wciągnąć w historię.
Doszły mnie słuchy, że książka jest strasznie przewidywalna. Ależ skąd! Ani trochę nie spodziewałam się tego, jak historia się skończy, że w ogóle ktoś dopuścił takie okropne zakończenie do myśli! Zajęło mi chwilę, zanim przestałam sobie zadawać pytanie dlaczego tak, a nie inaczej?.
Ale niestety poza zakończeniem nie było nic, co mogło mi się spodobać. No, oprócz okładki. Okładka jest fajna.
Co mnie najbardziej irytowało podczas czytania?
Pewnie tak
jak niektórych,
zdania
budowane w ten
sposób.
Ludzie, no dramat! Tego się nie da czytać! Autorka pewnie miała w tym jakiś wyższy cel, ale najwyraźniej go nie zrozumiałam.

Byliśmy łgarzami jest dość ciężką książką jak na przedstawicielkę literatury młodzieżowej. Po przeczytaniu ma się ogromny niedosyt, wręcz poczucie zmarnowanego czasu – czytam książkę i nie wiem, o co chodzi? Bez sensu! Dlatego właśnie dobrze by było przeczytać ją ponownie, aby wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Ja jednak sobie to odpuszczę; nie znalazłam w niej nic ciekawego i przyciągającego.


Ocena książki: 5/10
Książka bierze udział w wyzwaniu Przeczytam tyle, ile mam wzrostu
(2 cm)
+ 2015 Reading Challenge: Książka ze złymi opiniami

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Zaskoczyła mnie ocena, gdyż spotykam się z uwielbieniem do tej książki.
    Mimo to książka bardzo mnie interesuję i jestem pewna że po nią sięgnę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie częściej spotykam się z negatywnymi opiniami, ale warto spróbować ;)

      Usuń
  2. Jedna z gorszych książek, jakie miałam okazję w ogóle czytać. Żałuję, że po nią sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na razie jestem niestety osamotniona w tym, że 'Byliśmy łgarzami' mi się podobała :c No ale cóż, rozumiem, że sposób pisania mógł niektórych naprawdę irytować ;) A co do zakończenia, ja też się nie spodziewałam takiego obrotu akcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, są osoby, którym się to podoba :D
      Właśnie to zakończenie było takie... aaaaaa, jak to?! :(

      Usuń
  4. Doszły mnie słuchy, że to wszystko wina tłumaczenia - że w oryginale książka jest o wiele lepsza i po prostu niektórych dwuznacznych zdań nie da się przetłumaczyć na polski. Nie wiem, ile w tym prawdy, próbowałam przeczytać fragment po angielsku, ale nie wciągnęło mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a o tym nie słyszałam! Może kiedyś spróbuję :)

      Usuń
  5. Ja słyszałam na początku same pozytywne opinie, a potem same negatywne. Jednak zapewne i tak sięgnę po tą książkę ;)

    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, a może Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Po raz pierwszy czytam negatywną opinię na temat tej książki. Przeżyłam szok i nie wiem co dalej napisać ;D

    Pozdrawiam
    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Ja właśnie na odwrót - spotykam się z samymi negatywnymi ocenami ;)

      Usuń
  7. Mnie też nie urzekła ta powieść. Po takim szumie wokół niej, spodziewałam się naprawdę czegoś niezwykłego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie spotkałam się z tą książką, ale po twojej recenzji nie wiem czy po nią sięgnę. :)

    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, może akurat Tobie się spodoba :)

      Usuń
  9. A miałam ją przeczytać! Jeszcze się zastanowię :D
    Masz rację.
    Po pewnym
    czasie
    czytanie takich zdań
    jest męczące.

    Pozdrawiam, Lucy :*
    http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam że tłumaczenie tej książki jest masakryczne więc z góry założyłam że lepiej nie czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może kiedyś wezmę się za oryginał, ale na pewno nie w najbliższej przyszłości ;)

      Usuń
  11. Ocena... i w tej chwili zastanawiam się, jaki to będzie rodzaj "czytam i nie wiem o co chodzi" xD Może kiedyś spróbuję, ale na razie się od tej pozycji zdystansuję.

    OdpowiedzUsuń